Wystawy w 2007 r.

"OSTATNIA WIECZERZA" - WERNISAŻ WYSTAWY ADAMA LELKO

„Ostatnia Wieczerza” – to tytuł wystawy autorstwa Adama Lelko, której wernisaż odbył się 27 marca w „2piR galerii” w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Wystawa potrwa do 13 kwietnia.
Wystawa składa się z 13 prac fotograficznych. Lelko przedstawia niejako wizerunki 12 apostołów oraz Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy. „U genezy mojej fotograficznej autoinscenizacji „Ostatnia Wieczerza” leży chęć wcielenia się w postacie z obrazu Leonarda da Vinci (chęć bycia „jak...”). Nie w postacie historyczne apostołów takie jakimi były w rzeczywistości, ale w ikony kultury (może nawet popkultury), jakimi się stały – pisze o swoich pracach Adam Lelko.

200703lelko1_1.jpg

W społecznej świadomości istnieją Weberowskie „typy idealne” Jezusa, Judasza, niewiernego Tomasza itd. Służą one do porządkowania naszego świata - jak stereotypy - pozwalają szybko zaszufladkować dany przypadek wg schematu: dobry - zły, czarny - biały. W tej płaszczyźnie moja praca jest próbą polemiki z takim, bardzo dziś popularnym, skrótowym i upraszczającym myśleniem.

lelko007.jpg


  W rzeczywistości postrzeganej z mojej perspektywy więcej jest odcieni szarości, mniej jednoznaczności. Dlatego właśnie we wszystkie postacie z obrazu wciela się jedna osoba. Bo w każdym człowieku możemy odnaleźć pierwiastki zarówno ideału dobra, jak i zła. Rzadko jednak występują one w czystej formie, najczęściej są razem zmieszane w różnych proporcjach. Pomiędzy skrajnościami występują stany pośrednie. W życiu każdego są wydarzenia przybliżające lub oddalające go od wzorca danej postawy. Istnieje całe spektrum zachowań, różnych w konkretnych odcinkach prywatnej - lepszej lub gorszej - historii.

lelko009.jpg

Widząc życie tak jak Erving Goffman - jako teatr - dostrzegamy, że ludzie wchodzą w skrajnie różne role. Często przeciwstawne kwestie są odgrywane przez te same osoby, np. stróż prawa popełniający przestępstwo. Nawet nie rozważając tak drastycznych przypadków moralnej dwoistości, zauważamy zróżnicowanie ról, w jakie wchodzi jednostka. Bez trudu bowiem można wyobrazić sobie człowieka, który jest w pracy bezwzględny i stanowczy, a w domu troskliwy i opiekuńczy. To, jaki jest, zależy od kontekstu. Pewne cechy mogą dominować, ale nie jest to dominacja absolutna.

W sferze wizualnej mojej pracy „wcielenie” odbywa się poprzez odtworzenie gestów apostołów, zachowanie linearnego horyzontalnego układu oraz powierzchni stołu. Obraz zostaje jednak pozbawiony wszelkich dodatkowych elementów - kostiumów, rekwizytów, tła. Są to elementy znaczące dla oryginału, tu jednak świadomie się ich pozbywam. Pozostaje sama esencja. Okazuje się, że obraz odarty ze swych „szat” i zatomizowany (każda postać na oddzielnej fotografii), nadal jest możliwy do zidentyfikowania. Jego ikoniczna obecność w naszej świadomości jest bardzo silna, a poprzez kulturę popularną wykracza nawet poza granice cywilizacji judeochrześcijańskiej. Zapewne łatwość rozpoznania jest również kwestią kompozycji złożonej z trzynastu postaci, z których dwanaście rozłożonych jest równomiernie po obu stronach jednej - centralnej. Taka kompozycja zdaje się być elementem naszego kulturowego wyposażenia, które kieruje postrzeganie na określone tory. Przywodzi na myśl sakralne skojarzenia i odwołania do sztuki ołtarzowej. Lokuje nas w świętej przestrzeni.

Dodatkowo ważny dla mnie w mojej pracy stał się jej wymiar eschatologiczny. Postacie z obrazu spotykają się w takim składzie po raz ostatni. Przy czym, w mojej wersji, nie jest to jednoznaczne z uroczystym charakterem tego spotkania, brak bowiem u mnie ozdobnych szat - jest w zamian zwykły t-shirt. Ostateczność zastaje nas w zwyczajnych sytuacjach, w codzienności i bez względu na stosowność momentu musimy stawić jej czoła. Nie każdy dzień jest świętem - choć może powinien nim być.

Nasza kultura stara się oddzielić sacrum od profanum. W tej kwestii świat dorobił się nawet stosownych instytucji dysponujących całym arsenałem rytuałów. Są rzeczy stosowne i święte oraz te, które lepiej schować na zapleczu swojego życia. Obserwacja rzeczywistości podpowiada jednak, że bardzo często to, co odbywa się w pełnym blasku i z wielkim namaszczeniem jest próbą przykrycia ludzkich słabości, jest świętością na pokaz, wewnątrz pozbawioną treści - pustą. Natomiast najistotniejsze sprawy (by nie nadużywać słowa święte) dzieją się między nami tu i teraz, niemal niezauważalne, ukryte w spojrzeniach i drobnych gestach.

Ludzie przy wspólnym stole tworzą jedną z najsilniejszych więzi, coś zupełnie wyjątkowego. Nie myślimy tak o tym na co dzień, bo codzienność nie zawsze wygląda jak w reklamach telewizyjnych. Jest zwykła i dostępna już, a nie dopiero w marzeniach. Inaczej jest w fotografii - świadomość wyjątkowości chwili nierozerwalnie jest z nią złączona. To ona przecież często utrwala widzialne atrybuty „okamgnienia”, tego co było, trwało, minęło. Żartobliwie można powiedzieć, że między innymi z tego powodu moja praca nie jest freskiem. A już zupełnie na poważnie: fotografia w tym przypadku najpełniej realizuje mój komunikat. Podnosi tak niedocenianą chwilę na piedestał, nadaje jej rangę. Abstrahując nawet od tematu, zdjęcia te przedstawiają fragment rzeczywistości właściwy dla danego momentu - punktu na osi czasu. Nic nigdy nie będzie już takie samo jak na zarejestrowanym obrazie, podobnie jak nic nie było takie samo po Ostatniej Wieczerzy.

Wszystko to wiąże się z bardzo osobistymi odczuciami, których nie można zagrać. Stosunkowo surowa forma moich zdjęć mogła być atrakcyjniejsza. Nie o to jednak chodziło. To nie pokaz warsztatowych umiejętności. Musiałem poczuć każdy gest, by przekaz był czysty i szczery, dlatego są to autoportrety - mój ostateczny podpis pod obrazem”.
Adam Lelko

Adam Lelko - urodzony w 1982 r. Ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim, studiował także socjologię na Uniwersytecie Opolskim. Absolwent Międzynarodowego Forum Fotografii „Kwadrat” we Wrocławiu (2006). Uczestniczył w wystawach tej szkoły: „Insomnia”, Galeria Meinblau, Berlin, marzec 2006; w prezentacji szkolnej na Fotofest we Wrocławiu, Browar Mieszczański, czerwiec 2006 oraz „Dyplomy 2006”, Galeria Miejska, Wrocław, styczeń 2007. Mieszka w Brzegu.





Strony: 1 

Powrót do listy